Od dysbiozy do chłoniaka. Najważniejsze wnioski z EuroGut 2026 dla praktyki weterynaryjnej
Poniższy artykuł jest podsumowaniem webinaru „Od dysbiozy do chłoniaka” z tech. wet. Angeliką Gałkiewicz, dyplomowaną zoodietetyczką, członkinią European Society of Comparative Gastroenterology oraz European College of Veterinary and Comparative Nutrition.
Podczas spotkania omówione zostały wybrane doniesienia z konferencji EuroGut 2026, dotyczące między innymi przewlekłych enteropatii, dysbiozy, mikrobioty, przeszczepów mikrobioty kałowej, nowotworów przewodu pokarmowego oraz nowych kierunków diagnostyki i terapii pacjentów gastroenterologicznych.
Zapraszamy do obejrzenia pełnego nagrania webinaru, szczególnie lekarzy weterynarii, techników weterynarii, dietetyków zwierzęcych oraz osoby pracujące z pacjentami z przewlekłymi problemami ze strony przewodu pokarmowego.
Gastroenterologia małych zwierząt rozwija się dziś bardzo dynamicznie. Coraz lepiej rozumiemy, że przewód pokarmowy nie jest wyłącznie miejscem trawienia i wchłaniania składników odżywczych. To złożony układ immunologiczny, metaboliczny, neurologiczny i mikrobiologiczny, w którym zaburzenie jednego elementu bardzo szybko wpływa na kolejne.
Podczas webinaru podsumowującego wybrane doniesienia z konferencji EuroGut 2026 omówiono kilkanaście tematów szczególnie istotnych dla lekarzy weterynarii zajmujących się pacjentami gastroenterologicznymi. W centrum znalazły się przewlekłe enteropatie, dysbioza, rola mikrobioty, przeszczepy mikrobioty kałowej, nowotwory przewodu pokarmowego, diagnostyka chłoniaka jelitowego u kotów, nowe kierunki leczenia enteropatii immunozależnych oraz znaczenie markerów, które w przyszłości mogą pomóc lepiej oceniać rokowanie i ryzyko progresji choroby.
Wspólnym mianownikiem tych zagadnień jest jedno: przewlekły stan zapalny przewodu pokarmowego nie jest stanem obojętnym. Może wpływać na mikrobiotę, metabolizm, funkcję bariery jelitowej, odpowiedź immunologiczną, masę ciała, rokowanie, a w części przypadków również na ryzyko transformacji nowotworowej.
Jednym z ciekawszych tematów była rola kwasu N-glikoliloneuraminowego, czyli Neu5Gc, w kontekście stanów zapalnych i nowotworów przewodu pokarmowego. Jest to cząsteczka obecna naturalnie u większości ssaków, a jej źródłem dietetycznym jest przede wszystkim czerwone mięso.
Najwięcej Neu5Gc znajduje się między innymi w kozinie, wołowinie, wieprzowinie, baraninie i części dziczyzny. Zdecydowanie mniej występuje go w rybach, a brak stwierdza się w drobiu i produktach roślinnych.
Badania omawiane podczas webinaru wskazywały, że Neu5Gc może akumulować się w tkankach nowotworowych przewodu pokarmowego u psów, natomiast nie stwierdzano go w tkankach zdrowych. Obecność tej cząsteczki obserwowano również w tkankach dysplastycznych, czyli takich, które mogą poprzedzać transformację nowotworową.
Mechanizm ten jest istotny z kilku powodów. Po pierwsze, wbudowanie Neu5Gc w tkanki może indukować odpowiedź immunologiczną i podtrzymywać lokalny stan zapalny. Po drugie, przewlekły stan zapalny jest jednym z czynników zwiększających ryzyko nowotworzenia. Po trzecie, Neu5Gc może być związany z nasileniem procesów proliferacyjnych, a więc z patologicznym namnażaniem komórek.
Nie oznacza to, że czerwone mięso należy automatycznie traktować jako składnik przeciwwskazany. Znaczenie ma kontekst kliniczny. U pacjenta z alergią lub enteropatią dietozależną większym problemem może być przewlekłe podawanie źle tolerowanego białka niż stosowanie dobrze tolerowanego czerwonego mięsa.
Wnioskiem praktycznym nie jest więc eliminacja czerwonego mięsa u wszystkich pacjentów, lecz bardziej świadome podejście do jego częstotliwości, rotacji źródeł białka i monitorowania pacjentów z przewlekłymi chorobami przewodu pokarmowego.
Kolejnym ważnym zagadnieniem było włóknienie jelit u psów z przewlekłymi enteropatiami. Włóknienie jest konsekwencją długotrwałego stanu zapalnego i może mieć znaczenie nie tylko histopatologiczne, ale także prognostyczne.
W omawianym badaniu oceniano psy z przewlekłymi enteropatiami, analizując między innymi stopień zwłóknienia blaszki właściwej dwunastnicy. W grupie badanej znalazły się głównie psy młode i w średnim wieku, z objawami takimi jak biegunka, wymioty, brak apetytu, utrata masy ciała i apatia.
Największy odsetek stanowiły enteropatie dietozależne, następnie enteropatie immunozależne, a najmniejszą grupę stanowiły enteropatie nieresponsywne, czyli takie, które nie odpowiadały ani na dietę, ani na leczenie immunosupresyjne.
Najistotniejszy wniosek dotyczył korelacji pomiędzy większym stopniem zwłóknienia blaszki właściwej dwunastnicy a gorszym rokowaniem. Psy, u których stopień włóknienia był najwyższy, częściej nie osiągały remisji i częściej były poddawane eutanazji z powodu ciężkiego przebiegu enteropatii.
To ważny kierunek, ponieważ w praktyce klinicznej wciąż brakuje prostych i jednoznacznych narzędzi do oceny rokowania u pacjentów z przewlekłymi enteropatiami. Histopatologiczna ocena włóknienia może w przyszłości stać się jednym z elementów stratyfikacji ryzyka, szczególnie u pacjentów z ciężkim, nawrotowym lub nieresponsywnym przebiegiem choroby.
Bardzo ważne klinicznie było również badanie dotyczące kotów zdrowych klinicznie, u których wykonano oznaczenia fPL, fTLI i witaminy B12, badanie USG oraz pobranie próbek do badania histopatologicznego.
Szczególnie istotne jest tu określenie „zdrowe klinicznie”. Chodziło o koty, u których opiekunowie nie obserwowali objawów ze strony przewodu pokarmowego: biegunek, wymiotów, utraty apetytu czy innych niepokojących sygnałów. Mimo tego u części kotów stwierdzano w badaniu histopatologicznym limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jelit, a u części chłoniaka jelitowego o niskim stopniu złośliwości.
Wniosek praktyczny jest jednoznaczny: brak objawów klinicznych u kota, zwłaszcza starszego, nie zawsze oznacza brak procesu chorobowego w przewodzie pokarmowym. Koty potrafią bardzo długo kompensować chorobę i nie manifestować jej w sposób oczywisty dla opiekuna.
Z perspektywy praktyki lekarskiej podkreśla to znaczenie badań profilaktycznych u kotów senioralnych oraz ostrożnej interpretacji nieprawidłowości w badaniach dodatkowych. Podwyższone wartości fPL, fTLI czy nieprawidłowości dotyczące witaminy B12 nie powinny być automatycznie traktowane jako przypadkowe znalezisko albo „uroda pacjenta”. U części kotów mogą być sygnałem toczącego się procesu zapalnego lub nowotworowego w przewodzie pokarmowym.
Jednym z bardziej praktycznych tematów była ocena znaczenia tryptofanu u psów z przewlekłymi enteropatiami, w tym z enteropatiami białkogubnymi. Tryptofan jest aminokwasem zaangażowanym w wiele szlaków metabolicznych, immunologicznych i neuroendokrynnych, a jego niedobory mogą mieć znaczenie u pacjentów z przewlekłym stanem zapalnym jelit.
W badaniu omawianym podczas webinaru potwierdzono, że psy z przewlekłymi enteropatiami mogą mieć obniżony poziom tryptofanu, a problem ten jest szczególnie wyraźny u pacjentów z enteropatią białkogubną. Niski poziom tryptofanu korelował z niskim poziomem albumin, niższym poziomem witaminy B12 i cięższymi objawami klinicznymi.
Po zastosowaniu diety z dodatkiem tryptofanu u pacjentów z enteropatią białkogubną obserwowano poprawę kliniczną, obniżenie CRP, wzrost masy ciała i poprawę BCS. U pacjentów z istotnym niedoborem tryptofanu obserwowano także zmniejszenie markerów stanu zapalnego.
To bardzo ciekawy kierunek, choć nadal wymagający dalszych badań. Szczególnie ważne będą dane dotyczące wpływu suplementacji tryptofanu na mikrobiotę jelitową. Z praktycznego punktu widzenia temat ten otwiera pytanie, czy u pacjentów z ciężkimi enteropatiami, zwłaszcza białkogubnymi, ocena metabolizmu aminokwasów nie powinna w przyszłości stać się jednym z elementów bardziej zaawansowanego prowadzenia dietetyczno-klinicznego.
Nowotwory przewodu pokarmowego u psów są często rozpoznawane późno. Wynika to między innymi z tego, że długo mogą dawać niespecyficzne objawy lub przebiegać pod maską przewlekłych zaburzeń gastroenterologicznych. Dotyczy to szczególnie psów w wieku średnim i starszym, ale pewne rasy wykazują wyraźnie zwiększone ryzyko.
Podczas webinaru zwrócono uwagę między innymi na owczarki belgijskie, collie, husky oraz niektóre rasy skandynawskie, u których obserwuje się zwiększoną częstość nowotworów przewodu pokarmowego. U wybranych populacji odsetek psów, u których w ciągu życia rozwija się nowotwór przewodu pokarmowego, może być bardzo wysoki.
Ciekawym kierunkiem badań jest tworzenie baz próbek, map przypadków i archiwów tkanek, podobnych do rozwiązań stosowanych w medycynie człowieka. Analiza tkanek zdrowych, dysplastycznych i nowotworowych, porównywanie profili histopatologicznych, poszukiwanie biomarkerów i śledzenie podobieństw molekularnych może w przyszłości umożliwić wcześniejsze rozpoznanie, lepsze rokowanie i bardziej celowane leczenie.
Dla praktyki klinicznej oznacza to potrzebę szczególnej czujności u ras predysponowanych oraz u pacjentów z przewlekłymi, nawrotowymi lub nietypowymi objawami ze strony przewodu pokarmowego.
W rozmowach o mikrobiocie najczęściej koncentrujemy się na jelicie grubym i kale. Tymczasem mikrobiota przewodu pokarmowego nie jest jednorodna. Inne populacje bakterii występują w żołądku, inne w jelicie cienkim, inne w jelicie krętym, kątnicy i jelicie grubym.
Jedno z omawianych badań dotyczyło mikrobioty w całym przewodzie pokarmowym kotów. Szczególnie interesująco przedstawiono rolę bakterii z rodzaju Blautia, występujących między innymi w rejonie jelita krętego i dalszych odcinków przewodu pokarmowego. Blautia może produkować bakteriocyny, czyli związki hamujące rozwój innych bakterii. Dzięki temu może wpływać na skład lokalnej mikrobioty i konkurencję między szczepami.
U ludzi niski poziom Blautia wiązano między innymi z otyłością i cukrzycą. W weterynarii jesteśmy dopiero na początku rozumienia znaczenia poszczególnych bakterii w konkretnych odcinkach przewodu pokarmowego.
Najważniejszy wniosek jest taki, że przyszłość modulowania mikrobioty może być znacznie bardziej precyzyjna niż obecne, ogólne podejście do probiotykoterapii. Jeżeli będziemy wiedzieć, w którym odcinku przewodu pokarmowego toczy się główny problem i jakie bakterie są tam kluczowe, możliwe stanie się bardziej celowane wspieranie mikrobiomu.
Omówiono również ziarniniakowe zapalenie jelit, znane także jako histiocytarne wrzodziejące zapalenie jelita grubego. To ciężka postać choroby zapalnej jelit, klasycznie kojarzona z bokserami, ale występująca również u buldogów francuskich.
Choroba dotyczy często młodych psów i wiąże się z penetracją śluzówki przez bakterie, często szczepy E. coli. U części pacjentów predyspozycja genetyczna może powodować upośledzoną zdolność organizmu do kontroli tych bakterii. Czynnikiem wyzwalającym może być infekcja, wcześniejsza antybiotykoterapia, zatrucie, silna dysbioza lub inny bodziec zaburzający równowagę mikrobiologiczną jelit.
Leczenie zwykle opiera się na antybiotykoterapii celowanej po identyfikacji bakterii penetrujących śluzówkę. Preferowaną metodą diagnostyczną pozostaje endoskopia z pobraniem wycinków. Ciekawym kierunkiem jest jednak wykorzystanie wymazów z prostnicy do monitorowania skuteczności leczenia i oceny antybiogramu w trakcie terapii. W omawianych danych zgodność między wynikami z bioptatów a wymazów z prostnicy była obiecująca.
Nie zastępuje to biopsji przy rozpoznaniu, ale może w przyszłości ograniczyć konieczność powtarzania inwazyjnych procedur u pacjentów wymagających monitorowania odpowiedzi na antybiotykoterapię.
Nawracająca giardioza jest jednym z częstych i frustrujących problemów w praktyce gastroenterologicznej. W omawianym badaniu oceniano psy z powtarzającymi się dodatnimi testami w kierunku Giardia, leczone wcześniej fenbendazolem lub metronidazolem.
U pacjentów zastosowano dietę eliminacyjną, opartą na nowym białku lub hydrolizacie, oraz przeszczep mikrobioty kałowej. U większości psów po 14 dniach nie wykrywano już Giardia, a po dwóch miesiącach opiekunowie zgłaszali poprawę jakości kału, apetytu, ilości gazów, bólu brzucha, mlaskania i poziomu energii. Obniżył się również indeks dysbiozy.
Najciekawsze jest tu jednak pytanie o relację przyczynowo-skutkową. Czy nawracająca Giardia sama indukuje dysbiozę i przewlekłe objawy? Czy może część młodych psów z nawracającą giardiozą ma już tło przewlekłej enteropatii, a Giardia jest tylko jednym z elementów szerszego problemu? A może oba mechanizmy nakładają się na siebie?
Z praktycznego punktu widzenia badanie pokazuje, że u pacjentów z nawracającą giardiozą warto myśleć szerzej niż wyłącznie o kolejnym cyklu leczenia przeciwpasożytniczego. Dieta, mikrobiota i ogólny stan przewodu pokarmowego mogą mieć znaczenie dla trwałej poprawy klinicznej.
Bardzo interesujące było również badanie dotyczące przeszczepu mikrobioty u psów sparaliżowanych. U pacjentów z porażeniem dochodzi do utraty autonomicznej kontroli nad przewodem pokarmowym. Wpływa to na perystaltykę, przepuszczalność błony śluzowej, perfuzję, wydzielanie śluzu i skład mikrobioty.
Konsekwencją są często zaparcia, biegunki, spowolniona motoryka, dysbioza i wtórny stan zapalny. To pogarsza nie tylko komfort pacjenta, ale też utrudnia opiekę domową, rehabilitację i utrzymanie prawidłowego odżywienia.
W badaniu psy sparaliżowane podzielono na grupę otrzymującą standardową rehabilitację oraz grupę, u której do rehabilitacji dodano przeszczep mikrobioty. Po FMT obserwowano szybką poprawę jakości i częstotliwości wypróżnień, utrzymującą się do kolejnych kontroli. Zmniejszała się dysbioza, a mikrobiom stawał się bardziej zróżnicowany.
To ważna obserwacja, ponieważ u pacjentów neurologicznych poprawa funkcji jelit ma znaczenie nie tylko gastroenterologiczne. Może wpływać na jakość życia, komfort opiekuna, stan odżywienia, regenerację i przebieg rehabilitacji. FMT nie zastępuje leczenia neurologicznego ani rehabilitacji, ale może stać się wartościową terapią wspomagającą w wybranych przypadkach.
Rozróżnienie limfocytarno-plazmocytarnego zapalenia jelit od chłoniaka jelitowego o niskim stopniu złośliwości pozostaje jednym z trudniejszych tematów w gastroenterologii kotów. Oba procesy mogą dawać podobne objawy kliniczne, podobny obraz ultrasonograficzny, a diagnostyka często wymaga endoskopii, histopatologii i dodatkowych badań.
Podczas webinaru omówiono zastosowanie endoskopii wąskopasmowej, czyli zaawansowanej techniki obrazowania optycznego, która poprawia kontrast powierzchownych naczyń krwionośnych i sieci kapilarnej w błonie śluzowej. Celem było sprawdzenie, czy można uzyskać makroskopowe wzorce pozwalające lepiej odróżniać chłoniaka jelitowego T-komórkowego o niskim stopniu złośliwości od limfocytarno-plazmocytarnego zapalenia jelit.
Wyniki przedstawiono jako obiecujące. Endoskopia wąskopasmowa nie zastępuje biopsji, ale może pomóc w lepszym wyborze miejsc pobrania bioptatów i potencjalnie przyspieszyć decyzje terapeutyczne w oczekiwaniu na wynik histopatologii.
Dla lekarzy pracujących z kocimi pacjentami gastroenterologicznymi to istotny kierunek, szczególnie że przewlekłe zapalenie jelit i chłoniak jelitowy mogą stanowić kontinuum kliniczno-patologiczne, a moment rozpoznania ma ogromne znaczenie dla dalszego postępowania.
W części dotyczącej leczenia przewlekłych enteropatii immunozależnych omówiono mykofenolan mofetylu, czyli lek immunosupresyjny stosowany w medycynie człowieka między innymi po przeszczepach. Jego działanie polega na hamowaniu proliferacji limfocytów, co może mieć znaczenie w chorobach o podłożu immunologicznym.
W weterynarii zainteresowanie MMF wynika między innymi z potrzeby poszukiwania alternatyw dla steroidów i cyklosporyny. Może być to szczególnie istotne u pacjentów, którzy nie odpowiadają wystarczająco na standardowe leczenie, u których występują działania niepożądane steroidoterapii lub u których konieczne jest ograniczanie dawki steroidu.
Omawiane dane sugerowały, że MMF może zmniejszać aktywność choroby zarówno jako lek stosowany samodzielnie, jak i w połączeniu ze steroidami, także u pacjentów z enteropatiami białkogubnymi. Działania niepożądane dotyczyły głównie przewodu pokarmowego: nudności, braku apetytu, wymiotów lub biegunki. Ich ryzyko wydaje się zależne od dawki, podobnie jak u ludzi.
To nie jest lek pierwszego wyboru dla każdego pacjenta z enteropatią, ale może stać się ważnym narzędziem w leczeniu przypadków trudnych, immunozależnych i nieresponsywnych na standardowe schematy.
W części dotyczącej leczenia przewlekłych enteropatii immunozależnych omówiono mykofenolan mofetylu, czyli lek immunosupresyjny stosowany w medycynie człowieka między innymi po przeszczepach. Jego działanie polega na hamowaniu proliferacji limfocytów, co może mieć znaczenie w chorobach o podłożu immunologicznym.
W weterynarii zainteresowanie MMF wynika między innymi z potrzeby poszukiwania alternatyw dla steroidów i cyklosporyny. Może być to szczególnie istotne u pacjentów, którzy nie odpowiadają wystarczająco na standardowe leczenie, u których występują działania niepożądane steroidoterapii lub u których konieczne jest ograniczanie dawki steroidu.
Omawiane dane sugerowały, że MMF może zmniejszać aktywność choroby zarówno jako lek stosowany samodzielnie, jak i w połączeniu ze steroidami, także u pacjentów z enteropatiami białkogubnymi. Działania niepożądane dotyczyły głównie przewodu pokarmowego: nudności, braku apetytu, wymiotów lub biegunki. Ich ryzyko wydaje się zależne od dawki, podobnie jak u ludzi.
To nie jest lek pierwszego wyboru dla każdego pacjenta z enteropatią, ale może stać się ważnym narzędziem w leczeniu przypadków trudnych, immunozależnych i nieresponsywnych na standardowe schematy.
Najważniejszy wniosek z webinaru jest taki, że przewlekłe choroby przewodu pokarmowego wymagają coraz bardziej precyzyjnego podejścia. Sam podział na „biegunkę”, „IBD”, „nietolerancję” czy „dysbiozę” jest niewystarczający. U pacjentów gastroenterologicznych trzeba myśleć jednocześnie o diecie, stanie zapalnym, mikrobiocie, barierze jelitowej, metabolizmie, genetyce, wieku, rasie, ryzyku nowotworowym i odpowiedzi immunologicznej.
W praktyce oznacza to kilka rzeczy.
Po pierwsze, przewlekłych objawów ze strony przewodu pokarmowego nie należy normalizować. Nawet łagodne, nawracające objawy mogą być częścią większego procesu.
Po drugie, u kotów brak objawów klinicznych nie wyklucza istotnych zmian histopatologicznych. Profilaktyka u kotów senioralnych powinna być traktowana poważnie.
Po trzecie, dieta pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi terapeutycznych, ale jej rola nie ogranicza się do wyboru źródła białka. Dieta wpływa na stan zapalny, mikrobiotę, metabolizm, masę ciała i tolerancję leczenia.
Po czwarte, mikrobiota staje się coraz ważniejszym celem terapeutycznym, ale wymaga rozsądnej interpretacji. FMT, badanie indeksu dysbiozy i modulowanie mikrobiomu mają duży potencjał, ale powinny być stosowane w określonym kontekście klinicznym.
Po piąte, gastroenterologia weterynaryjna będzie coraz silniej zmierzać w stronę personalizacji: bardziej precyzyjnej diagnostyki, lepszego rokowania, celowanego leczenia i szerszej współpracy między lekarzem, dietetykiem, diagnostą obrazowym, patologiem i opiekunem.
EuroGut 2026 pokazał, że współczesna gastroenterologia małych zwierząt wychodzi daleko poza schemat „dieta, probiotyk, steryd”. Coraz więcej wiemy o roli mikrobioty, markerów zapalnych, metabolizmu aminokwasów, włóknienia jelit, predyspozycji rasowych i wczesnych zmian nowotworowych.
Jednocześnie wiele pytań pozostaje otwartych. Czy Neu5Gc stanie się praktycznym markerem ryzyka zapalenia lub nowotworzenia? Czy tryptofan znajdzie stałe miejsce w prowadzeniu pacjentów z enteropatią białkogubną? Czy FMT stanie się standardowym elementem terapii wybranych pacjentów z dysbiozą, giardiozą nawrotową lub zaburzeniami neurologicznymi? Czy endoskopia wąskopasmowa ułatwi wcześniejsze rozpoznawanie chłoniaka jelitowego u kotów?
Na część odpowiedzi musimy jeszcze poczekać. Już teraz jednak widać kierunek: pacjent gastroenterologiczny wymaga uważnej, wielopoziomowej oceny. Objawy kliniczne są tylko powierzchnią problemu. Pod nimi znajdują się procesy zapalne, mikrobiologiczne, immunologiczne i metaboliczne, które coraz lepiej umiemy badać, rozumieć i włączać do decyzji terapeutycznych.
Pełne omówienie tematów poruszonych w artykule znajduje się w nagraniu webinaru „Od dysbiozy do chłoniaka” z tech. wet. Angeliką Gałkiewicz. Zachęcamy do obejrzenia nagrania, szczególnie jeśli w codziennej praktyce pracują Państwo z pacjentami z przewlekłymi biegunkami, enteropatiami, dysbiozą, nawracającą giardiozą, podejrzeniem chłoniaka jelitowego lub innymi trudnymi przypadkami gastroenterologicznymi.